zapraszam ponownie
wyrażeń angielsko-języcznych
     Kołowrotek muchowy posiada ruchomą szpulę zamocowaną w obudowie. Pomiędzy szpulą a obudową nie powinno być żadnej szczeliny, żeby nie zakleszczał tam się sznur. Ponadto powinien posiadać sprawne sprzęgło o płynnie regulowanym docisku. Dobre kołowrotki mają sprzęgła działające w jedną stronę, stawiające opór przy wysnuwaniu sznura. Powinno ono być tak ustawione, żeby przy wymachach nie następowało samoczynne wysnuwanie sznura. Sprzęgło nie służy do hamowania ucieczki ryby.
Dużo łatwiej będzie nam hamować przytrzymując szpulę lewą ręką. Holując rybę nie należy nawijać linki na kołowrotek, tylko w miarę szybko wybierać ją lewą ręką.
Dobry kołowrotek powinien posiadać zapasowe szpule, na których będziemy mieli nawinięte inne sznury. Pozwoli to nam na szybką wymianę linki przy zmianie metody łowienia.
Kołowrotek wagowo powinien być dopasowany do wagi kija. Jak to sprawdzić? Po zmontowaniu zestawu, wyciągamy sznur na odległość równą długości kija, a następnie opieramy kij na palcu w odległości ok. 10 cm od zakończenia korkowej rękojeści. Zestaw powinien leżeć poziomo. Jest to bardzo ważna sprawa - takie wyważenie zapobiega nadmiernemu zmęczeniu nadgarstka w czasie łowienia.
Kołowrotek o tej samej numeracji co sznur gwarantuje nam nawinięcie na szpulę sznura DT wraz z odpowiednio długim podkładem.

W ostatnich czasach konstrukcja kołowrotka uległa pewnej pożytecznej modyfikacji. Niektóre firmy rozpoczęły produkcję kołowrotków typu LARGE ARBOR. Mieszczą oczywiście taką samą ilość sznura i podkładu jak tradycyjne konstrukcje, nie są też cięższe, bo wykonane są z nowoczesnych materiałów. W kołowrotkach tego typu szpule są dość duże, szerokie i płytkie. Dzięki takiemu rozwiązaniu sznur nie jest nawinięty na małej średnicy szpuli i przy wyrzucie dalej leci i lepiej się układa na wodzie (bez charakterystycznego kształtu rozciągniętej sprężyny). Zestaw traci na estetyce, bo z boku wygląda, jakbyśmy łowili zbyt dużym, niedopasowanym kołowrotkiem, ale jak zawsze coś za coś.