zapraszam ponownie wyrażeń angielsko-języcznych
     Wirdzielewa albo Wiedzielowa to dawniejsze nazwy rzeczki Zielona Struga. Całkowita długość tego cieku wynosi 34 km. Ludność Pomorza nazywała niewielkie rzeczki strugami, natomiast wiosenne zabarwienie wody dodało drugą część nazwy tej pstrągowej rzeczce płynącej najbliżej Torunia. Początek swój zaczyna ona koło Tarkowa wypływając z podmokłych łąk. Jest to uregulowany rów noszący szumną nazwę Kanał Zielona Struga. Drugim dopływem jest ciek z okolic Wierzchosławic. Prawdziwa rzeka rozpoczynała się dopiero od miejscowości Osiek Wielki, tylko kiedyś melioranci poprawili ją właściwie aż do Jarek. Dopiero od tego miejsca pozostała rozległa naturalna dolina rzeki, tutaj też rozpoczyna się interesujący dla wędkarzy odcinek. Do ujścia mamy ok. 7 km więc nie jest tego zbyt dużo. Rzeka wpływa do lasu i tworzy malownicze meandry. Głębokość Zielonki zmienia się od około 30 cm na szypotach do 80-90 cm na spokojniejszych odcinkach i podmyciach. Pstrąg potokowy zajmuje bardzo różne stanowiska w zależności od pory roku i dnia. Jednak złowienie okazu powyżej 45 cm stanowi nie lada sztukę. Od kilku lat jest to tylko rodzime stado pstrąga, czyli nie było zarybień. Trafiają się natomiast kłusownicy łowiący niewymiarowe pstrążki na robaka i zawodowcy działający prądem. Szczególnie w okresie wchodzenia na tarło troci. Dodatkowym utrudnieniem dla wędkarza jest wielkość cieku. Ze względu na brak naturalnych osłon chroniących nas przed wzrokiem pstrąga musimy poruszać się bardzo powoli i ostrożnie unikając gwałtownych ruchów i tupania po brzegu.
Na odcinku do Jarek przy wysokim stanie wody można spróbować poszukać pstrąga z suchą muszką. Jeżeli będzie żerował, to mamy szansę go złowić, ale najczęściej czeka nas kilku kilometrowy spacer łąkami bez kontaktu, nawet wizualnego z rybą. Wszelkie próby złowienia pstrąga na streamera, bądź też mokrą muchę jak dotąd nie zakończyły się sukcesem, odkryty teren i mała woda powodują, że pstrągi żerują wyłącznie w nocy i są bardzo ostrożne. Jedynie rójka jętki jest w stanie uśpić ich czujność.
Odcinek Jarki - Leśniczówka Zielona wymaga około 2 godzin łowienia. Zakrzaczone brzegi wymagają od nas perfekcji w posługiwaniu sięmuchówką. Po drodze miniemy ruiny dawnego młyna, - obecnie dość zaawansowana budowa elektrowni wodnej. Ciekawostką jest wodospad poniżej leśniczówki Zielona jaki tworzy tam rzeka płynąc po bruku morenowym. ciągle się cofa Jeszcze kilkanaście lat temu próg jego miał wysokość ok. 1 m. Jednak erozyjne działanie wody powodowało, że cofając się rocznie o ok. 2 m, jest on teraz jedynie płytkim szypocikiem o długości 5-7m z 20 cm uskokiem. Na tym odcinku mamy większe szanse na złowienie ryby. Wszystko zależy od stanu wody. Wiosną możemy wybrać się ze streamerem ( muddler lub pijawka), a latem z mokrą muszką lub nieobciążoną nimfą. Poniżej leśniczówki aż do wiaduktu kolejowego to kolejny odcinek rzeki o odmiennym charakterze. Tutaj zdarzają się głęboczki i podmycia. Zielonka przedziera się przez wysoki sosnowy las. Raz płynie w wąwozie, by po chwili toczyć swoje wody po płaskim terenie. Pojawiają się domki letniskowe - zmora ładniejszych okolic. Dochodzimy do pogorzeliska. Przed laty rósł tu piękny sosnowy las, został doszczętnie spalony. Nowe nasady nie zakryły jeszcze tej rany.
Zbliżamy się do odcinka pomiędzy wiaduktami, las zmienia swój charakter, pojawiają się drzewa liściaste i zarośla. Rzeka przebija się przez plątaninę korzeni nadbrzeżnych drzew, z głęboczkami i podmyciami. Zdarza się sporo niewymiarowych pstrągów, tylko tych większych mało, bo to najczęściej odwiedzany przez wędkarzy odcinek rzeki.
Poniżej wiaduktu drogowego jeszcze tylko 300 m rzeka płynie w lesie i wpływa na łąkowy odcinek.ślady po bobrach Pstrąg trafia się tu bardzo sporadycznie, tylko wtedy, kiedy spływa przy niskim stanie wody. Natomiast przyjemna niespodzianką może być spotkanie ze wstępującą trocią, której nieliczne stado właśnie Zielonkę obrało za tarlisko. Na Zielonce możemy łowić na suchą i mokrą muchę, streamery i lekkie nimfy (ciężkie ugrzęzną nam w niezliczonej ilości zawad). Długość kija nie powinna przekraczać 2,40 m, sznury pływające, można czasami stosować tonące przypony. Na wiosnę przy podwyższonej wodzie bardzo skuteczne jest łowienie na streamera sciąganego z prądem. Należy wykonywać bardzo krótkie rzuty i kontrolować spływanie muchy przez unoszenie kija do góry, obławiajac burty.
W czerwcu na niektórych odcinkach występuje jętka majowa.